Jak to się zaczęło? Odpowiedź jest prosta. Od zawsze naszym marzeniem było posiadanie małego psiego pupilka. Była to długa i mocno przemyślana decyzja, którą sfinalizowaliśmy błyskawicznie na widok przecudnego wyżła weimarskiego o pięknych niebieskich ślipkach. To była miłość od pierwszego wejrzenia 🙂
Decyzja zapadła w piątek wieczorem. Szybki telefon do hodowli i na drugi dzień podróż z Rzeszowa do małej miejscowości pod Krakowem. Oj jak bardzo nie mogliśmy się doczekać tej wizyty!
W hodowli pozostały do wyboru dwa ostatnie szczeniaki. Wybór padł na rozbrykanego typka, który łasił się do nas już od pierwszego widoku. 🙂
Floki pierwszego dnia u nas 🙂
Po około dwóch godzinach rozmów z przemiłą właścicielką hodowli padł wybór, który od początku zdawał się oczywisty. Tak jak i imię dla tego huncwota. Od razu przypomniał pewnego wikinga z serialu the Vikings – szkutnika Flokiego. I tak właśnie nazwaliśmy naszego pupila.
Jak już wiedzieliśmy rasa wyżłów weimarskich charakteryzuje się niezwykle wrażliwymi żołądkami. Tak było i w przypadku Flokiego. Dobór karmy nie był prosty i odpadały wszystkie typy na pewno tanich i nisko wartościowych karm „supermarketowych”. Po próbach okazało się, że nasz Floki ma uczulenie i karmy z dodatkiem drobiu na pewno odpadają, a wszelkiego rodzaju snacki i przekąski kończyły się biegunkami i dolegliwościami żołądka. Widać było jak pieska boli brzuch przy próbie dotyku i choć nie piskał, to widać było po ruchach i zachowaniu, że nie jest w humorze do zabawy czy przytulasków, które normalnie uwielbia.
W ten sposób poszukiwaliśmy zarówno karmy jak i absorbujących snacków i gryzaków, które dałyby nam czasem chwilę spokoju od energicznego charakteru Flokiego. Dwa dwugodzinne spacery dziennie nie są wystarczające, aby wyczerpać energię wyżła 🙂
Poszukując gryzaków wiedzieliśmy, że muszą być w 100% naturalne i zdrowe dla wyżła, bo inaczej mogłoby się to skończyć po raz kolejny przykrymi dolegliwościami. Tym sposobem zamawialiśmy i zamawialiśmy kolejne próbki tworząc z pomieszczenia gospodarczego już niemałą spiżarkę dla psiaka 🙂
W międzyczasie jak pewnie wielu z was myśleliśmy o własnym biznesie (w końcu). Oczywiście pomysłów było wiele, ale jeden, który był przed naszym nosem wydawał się najbardziej oczywisty i naturalny: przegryzki i snacki dla psów! Oj wiemy ile my czasu straciliśmy na dobór, selekcję i weryfikację tego co najlepsze dla naszego wyżła.
Czemu zatem tego nie wykorzystać i nie zaproponować i innym właścicielom piesełów? Mamy sprawdzonych polskich producentów, dobraliśmy zatem w konsultacji z weterynarzem dobór przekąsek pod katem ich potrzeb wiekowych i wielkościowych – tak aby pupil bezpiecznie i zdrowo mógł zajadać się nimi przez około miesiąc czasu.
W ten oto sposób powstał sklep Chewspacca.com – który dziś jest do Waszej dyspozycji 🙂 Liczymy na to, że nasze gryzaki i przekąski dla psów sprawdzą się tak jak sprawdziły się u Flokiego. On je uwielbia i będziemy to pokazywać na naszym blogu oraz profilach w social mediach (zachęcamy do śledzenia Insta, TikToka i Facebooka).
Na dziś tyle. Wkrótce kolejne wpisy o Flokim, zdrowym odżywianiu psa i nie tylko!
