Cześć!
Właśnie mija rok odkąd Floki jest już z nami i możemy się podzielić kilkoma bardzo subiektywnymi radami dla osób, które planują lub rozważają zakup wyżła weimarskiego.
Wpis bazowany jest wyłącznie na naszych doświadczeniach, zatem będzie szczerze i momentami może brutalnie.
Po pierwsze: wyżeł NIE JEST DLA KAŻDEGO
Uuuu! Grubo! 🙂 Trzeba sobie powiedzieć wprost wyżły to stan umysłu. To wymagająca rasa, ale przede wszystkim te wymogi sprowadzają się głównie do: miłości i czasu, jaki należy tej rasie poświęcić. W tym przypadku jedno musi iść w parze z drugim. Kochasz psy i nie będziesz mieć czasu na długie spacery, na pieszczoty i praktycznie nie odstępowanie piesełka na krok od ciebie? Moim zdaniem – lepiej sobie odpuść.
Wyżeł to delikatna i przyjacielska dusza, ale mocno absorbująca. Floki to atencjusz, choć co prawda ma momenty, że lubi sobie pochrapać w samotności, ale po przebudzeniu lubi wszelkiego rodzaju zabawy i atrakcje oraz przede wszystkim spacery.
Wyżeł weimarski to wrażliwiec jedzeniowy
I jak się przekonaliśmy, nie tylko w naszym przypadku. Miłość do Flokiego przekłada się na to co najlepsze, bez żadnych kompromisów. W początkowej fazie popełniliśmy błąd i kupowaliśmy polecane karmy z różnych grup facebookowych od doświadczonych właścicieli. Jak się bardzo szybko przekonaliśmy te porady o kant d…y można rozbić 🙂 Większość tych polecajek to aktualnie mam wrażenie był zlecony marketing szeptany, bo składy karm czy treserek był gó….y z małą ilością mięsa i wzbogacany sztuczną chemią. Takie karmienie kończyło się biegunką i męką, zarówno dla nas, jak i dla piesełka, który cierpiał. Zatem jeśli myślisz o wyżle weimarskim, przemyśl swoje możliwości finansowe – karmy z wysoką zawartością mięsa czy w najgorszym przypadku dla alergika nie należą do najtańszych. Do tego suplementacja naturalnymi gryzakami i przysmakami – to konieczność dla zdrowego i zrównoważonego rozwoju.
Atencjusz wyżeł wymaga dużo i daje dużo
Spacery – w naszym przypadku nawet 2x dziennie po około 2h lub 1x dziennie po około 3-4h lub nawet dłużej. Wyżły weimarskie to psy myśliwskie, ale nie każdy ma w sobie gen myśliwski (na szczęście). Zatem na pewno nie jest to rasa psa-kanapowca do bezczynnego leżenia. Wyżeł weimarski potrzebuje spaceru, dużo przestrzeni, ciągłych doznań zapachowych. Zatem różnorodne miejscówki w pobliskiej okolicy są konieczne, bo pies musi czuć co chwilę coś nowego.
Oczywiście spacery = kleszcze, ale to dotyczy każdej rasy i są na to odpowiednie zabezpieczenia.
Cierpliwość nade wszystko
Wyżły są lubią brykać i trzeba mieć ogromne pokłady cierpliwości 🙂 Bardzo szybko się uczą i im wcześniej zaczniemy proces wyznaczania granic to może się to skończyć złymi nawykami. W przypadku Flokiego ciężko nam nadal sobie radzić z zapanowaniem nad jego entuzjazmem i podnieceniem na powitanie, które przejawia się skakaniem, na początku tym się mocno nie przejmowaliśmy, a obecnie kiedy Floki waży ponad 30 kg to jest to czasami problem, w szczególności dla osób, które Floki kocha najbardziej czyli babcia i dzieci, które przychodzą do nas w odwiedziny 🙂 Nauka, nauka i cały czas nagroda za dobre wykonanie polecenia.
Szkolenie wyżłów nie może być negatywne, a pozytywne. Bardzo rzadko zdarza nam się podnosić głos na Flokiego, a jedyne głośniejsze komendy to: „NIE” „STÓJ” „WRÓĆ” „ZOSTAW”.
Zabezpiecz dom lub zaopatrz się w gryzaki
Gryzienie to naturalny odruch, psy to uwielbiają. Wyżły – wybitnie 🙂 Z dolnych półek i stołu poznikały wszelkie pokusy – w szczególności drobne bibeloty, zdjęcia, pudełka etc. Jak coś jest w zasięgu i wzbudzi zainteresowanie – chwila nieuwagi i ląduje w pyszczku. Rada na to: pies musi mieć zajęcie, gryzieniem zajmuje czas i jak mu się nudzi to po prostu będzie szukał sobie zajęcia, które sprawi mu radość. U nas zaledwie parę zniszczeń – w niewidocznych miejscach poobgryzana ściana. 🙂
Hurra! Krótka sierść w domu czysto… ekhm!
No nie 🙂 Odkurzanie całego domu czasami nawet 2x dziennie. Mimo krótkiej sierści wyżły również się lenią, zatem drobne włosie jest na dywanie czy na podłodze. Do tego z uwagi na koloryt umaszczenia sierść jest mało widoczna, ale czuć ją pod pantoflem czy na bosej stopie.
Zaletą krótkiej sierści jest za to pielęgnacja i czystość oraz co mega ważne: łatwość znalezienia kleszczy i przeglądu po spacerze. Przy obecnych plagach kleszczy naprawdę bardzo szybko wynajduje się małe kleszcze.
Wyżeł kocha i nie odstępuje na krok
W przypadku Flokiego – samotny pobyt na dużej 30-arowej działce nie wchodzi w grę. Po prostu się nudzi i szybko wraca. (Mamy nadzieję wkrótce to zmienić zapewniając Flokiemu braciszka do zabawy). Z rodzinnego stada wyżeł wybiera sobie przywódcę i praktycznie nie odstępuje go na krok. W naszym przypadku – królową domu jest Ania i to jej towarzyszy Floki non-stop 🙂 Być może dlatego, iż tateł w fazie szczeniactwa był z nim cały czas i za nim tak nie tęsknił. *Przynajmniej tak sobie to tłumaczę 🙂
Na zimę zimorodek z wyżła robi się
Nie mieliśmy większego problemu z wychodzeniem z nim w tęgie mrozy na dłuższe spacery, ale wyjścia na załatwianie się były mega-błyskawiczne i widać było, że Floki nie przepada za chłodem – ale uwielbiał za to wcinać lód. 🙂 Oczywiście na zimę warto wyżła odpowiednio przed spacerem wyposażyć w ciepłą kurtkę i łapy nasmarować specjalnym kremikiem w szczególności, jeśli wybieramy się na spacer tam gdzie solą chodniki i drogi.
Inteligencja + uroda = wyżeł = pieseł idealny 🙂
Szarak o niebieskich oczach, które wlepiają się w ciebie i pokazują wielką miłość. Do tego piesek wykazuje się ogromną inteligencją emocjonalną i empatią. Praktycznie zero agresywnych zachowań – jedyny przejaw rozdrażnienia to warknięcia jak wchodzimy w jego strefę komfortu lub głaszczemy go kiedy boli go brzuszek. Krótka oznaka: „Panie daj mi dziś już spokój, chcę spać” 🙂
„Złe” kompromisy
Jesteśmy nieco szaleni na punkcie naszego słodziaka. Założenia typu „nie ma wchodzenia do łóżka” czy „nie ma leżenia przy nas na sofie” – padły już po pierwszym dniu. Jak wlepia w ciebie te swoje cudne oczęta to czasem nie da się odmówić i później z takimi nawykami trzeba żyć. 🙂 Floki siedzi obok nas na sofie, śpi przy nas w łóżku – mimo, że ma 2 przepiękne i wygodne legowiska w różnych miejscach. Co dziwne, przenosi się tam jedynie w momentach, które sam sobie wybiera 🙂
Wrażliwy brzuszek i ryzyko
Kuchnia to święty przybytek – i to mega, mega ważne: wyżły weimarskie nie zjedzą wszystkiego i zjedzenie czegoś może skończyć się skrętem żołądka i śmiercią. Oczy w kuchni zatem dookoła głowy i nic nie może pozostać na wierzchu, bo zapach od razu zainteresuje. Wyłapaliśmy już parę razy w paszczy w odpowiednim momencie surowe pierożki ruskie, kawał ciasta na pierogi, ciasto wigilijne i parę innych ludzkich przysmaków, które mogłyby poważnie zaszkodzić. Na szczęście w porę. Ale chwila nieuwagi i niedopilnowanie jedzenia może naprawdę źle się skończyć. A co za tym idzie wiedz, że…
Wyżeł to łakomczuch kupojadek
Fuj. Od pierwszego spaceru należy uważać, aby nie pozwalać mu interesować się kupalami innych psów. Paskudztwo może być przyczyną robaków i kolejnych problemów żołądkowych. Zatem komenda „NIE” i „ZOSTAW” od samego początku musi być praktykowana. Dodatkowo smaczek pod ręką, aby przekupić psa, aby zostawił nieprzyjemną niespodziankę z gęby 🙂 Dodatkowo warto uzupełniać dietę przekąskową o odpowiednie snaki – w naszym przypadku mega się sprawdziły np. żwacze.
Lęk separacyjny
Wyżły bywają bardzo przywiązane do swoich opiekunów. W naszym przypadku pies przebywa z nami 24h na dobę (praca zdalna), skutkiem czego każde rozstanie może grozić sporym stresem, traumą i przykrymi konsekwencjami (jak na przykład u naszych znajomych skończyło się to utratą około 7kg wagi w przeciągu 7 dni). Z doświadczenia sugerujemy przyzwyczajać psa do krótkich rozstań i stopniowo je wydłużać. My psa nigdy nie pozostawiamy bez opieki 🙂 I tu wielkie ukłony w stronę babci, którą Floki pokochał całym swoim psim serduszkiem.
Klatka czy bez klatki?
Przed zakupem wyżła mieliśmy dłuuugie i szczegółowe przesłuchanie od hodowcy jeśli chodzi o warunki i absolutnie wykluczyliśmy opcję klatki, co również było wymogiem hodowcy, który chciał zapewnić psu jak najszczęśliwszy byt u przyszłych właścicieli. Co do samej klatki zdania są podzielone na różnych grupach psich właścicieli. U nas nie próbowaliśmy i nie zamierzamy testować. Pies ma swoje ulubione miejsca w domu i tam znajduje wyciszenie: 2 legowiska: jedno w salonie, drugie w gabinecie. Dodatkowo uwielbia podczas naszej zdalnej pracy drzemać na sofie gabinetowej albo sofie w salonie. Czasem znajduje sobie również miejsce pod naszymi nogami pod biurkiem 🙂
Miłość, którą wyżeł odwzajemnia
Widać to po gestach, przytulańsku, spojrzeniu, drapaniu. Ktoś kto kiedyś poczuł miłość psa wie o co chodzi, nie potrafię tego wytłumaczyć słowami 🙂 Trzeba to po prostu poczuć. Oby i Wam się udało to z waszym psim synusiem / córusią. 🙂 Pozdrawiamy zwariowanych psich rodziców 🙂
