Cześć!
Dziś Prezes Floki jako znawca i specjalista pod psich przysmaków poleci swoje ulubione pozycje z psiego menu 🙂
Zacznijmy może od tego dlaczego Prezes i jego psi towarzysze powinni uzupełniać swoją codzienną dietę.
Po pierwsze primo ultimo:
– naturalne gryzaki stanowią bogate źródło bezcennych dla psiaków witamin, minerałów i składników odżywczych. Jak mantra powtarzamy: bez chemii, barwników, ulepszaczy i sztucznych konserwantów. To co naturalne jest dla szczeniaka najlepsze. Karma sucha to podstawa, ale bez uzupełnienia jej dodatkowymi przysmakami pieseł nie otrzyma wszystkiego co potrzebuje do zdrowego rozwoju.
Po drugie primo maximo:
– gryzaki dają zajęcie na długi czas i wyciszają żywiołowe i zanadto ekscytujące się psiaki np. po spacerze. U nas doskonale sprawdzają się kiedy Prezes jest w trakcie odwiedzin większej ilości osób z rodziny czy znajomych, gdzie Floki chce być zawsze w centrum uwagi i zaprzyjaźniać się za wszelką cenę z każdym 🙂
Po trzecie primo securitando:
– mniej zniszczeń w domu 🙂 Nasz wniosek jest bardzo prosty: Floki zabiera się za to co nie trzeba jak mu się po prostu nudzi i nie ma co ze sobą zrobić. Wówczas zaczyna szukać, a jak nie znajdzie to… biada temu co wynajdzie. Przez 14 miesięcy zniszczenia możemy podsumować na bardzo krótkiej na szczęście liście:
- kilka odbitek zdjęć leżących na najniższej półce w salonie
- klapki papy – pogryzione, bo papa nie przypilnował
- para skarpet – bo papa rzucił w łazience na podłogę 🙂
- jedna poduszka – bo papa zapomniał zamknąć drzwi w pokoju gościnnym
- podgryzione ściany w 3 miejscach (na szczęście niewidoczne: pod biurkiem i za zasłonami) – oznaka nudy kiedy papi podczas pracy zdalnej miał meet za meetem i nie mógł psu dać zajęcie
- pogryziona paczka iqosów – bo papa zapomniał zasunać szafę
Jak uniknęliśmy zatem większych zniszczeń przy wyżle, który jest wulkanem energii?
- Spacery – 2x dziennie, na weekendach po 1 dłuższym
- Zabawa i tresura w domu: mata zapachowa, piłki, szarpaki
- Naturalnie suszone gryzaki
Krtań wołowa
Numer jeden na liście ulubionych przekąsek na dzisiaj. Zapach charakterystyczny z pewnością, ale nie odrzuca drastycznie, chyba, że ktoś ma naprawdę wrażliwy węch.
Ale… dobrze wysuszona krtań nie wydziela aż tak przerażających zapachów jak to na niektórych grupach piszą użytkownicy. Krtań Floki pochłania z najwyższą radością. Jest dosyć twarda i nieco się kruszy, skutkiem czego jest lekki bałaganik gdy Floki przenosi się na swoje ulubione miejsce do spożywania przekąsek.
Robiliśmy testy rozkładając różne przysmaki i zawsze wygrywała krtań 🙂 Floki poleca. Definitywnie!
Racica sarny
Zanim Floki nie odkrył krtani, królowała racica sarnia. Pochłania ją prawie w całości, ale myślę, że warto obserwować i kontrolować jak pieseł sobie z tym radzi. Racica ma twarde elementy kostne, które przy gryzieniu mogą mieć dosyć ostre zakończenia, których lepiej psu zabrać, aby się nie stresować – nas przynajmniej stresują ostre zakończenia kostek, może jesteśmy zanadto przewrażliwieni. Ale wolimy zachować ostrożność, w szczególności gdy wiemy, że wyżły mają wrażliwe brzuszki. Dwa miesiące temu Floki ją uwielbiał, aktualnie wzbudza nieco mniejszy entuzjazm, jako, że Prezes znalazł kolejny przysmak, który wybiera nad racicą.
Tchawica wołowa
Duża i zajmująca przekąska, którą Prezes uwielbia, My serwujemy w wersji 30 cm, dla psów mniejszych ras rozwiązaniem będzie wersja cięta. Miękkość średnia więc poradzi sobie z tym każdy psiak.
Tchawica jest suszona, jest na niej tłuszcz, no i zawiera cenny dla rozwoju psa kolagen. Floki uwielbia.
Kurze łapki
Kurze łapki Floki upodobał sobie na etapie 5-6 miesięcy, teraz woli te większe i bardziej wymagające przysmaki. Łapka kurza nie absorbuje, jest na dwa, góra trzy mlaśnięcia dla psa wielkości Flokiego. Ważne, aby piesek nie miał alergii na drób.
Ucho królicze
Bardzo dobrze wysuszone uszka – tak samo jak i kurze łapki, nie zajmują psiakowi dużo czasu. Uszy królika traktowaliśmy jako nagrody po spacerze czy w trakcie zabaw wyciszających przed spaniem.
Paski mięsne i kiełbaski
Niezbędnik treningowy Prezesa. Wszystkie smaki i wszystkie rodzaje xD Niezależnie czy najedzony czy nie – jeśli nie miałby limitu to pewnie jadłby w nieskończoność. W tych kategoriach nie ma nudy, bo ilość smaków i rodzajów mięs jest spora, więc każdego dnia można pieskowi odmieniać kolejne typy.
Na pewno jeszcze kilka pozycji znalazłoby się więcej (jak np. kości do żucia, penis wołowy, skóry suszone… oj teraz zdajemy sobie sprawę, z tego jak dużo różnorodnych przysmaków serwujemy naszemu ukochanemu Prezesowi. Ale co ważne – wszystko dla jego dobra. Aby żył zdrowo i przede wszystkim bez dodatków sztucznego dziadostwa, którego jest pełno w różnego rodzaju „smaczkach”.
Przy suszonych gryzakach pamiętajcie – woda zawsze musi być uzupełniona. Pić się po takiej przegryzce chce niemiłosiernie.
A już na dniach w Chewspacca dodamy coś ekstra – czyli nowy ulubiony przysmak, który Prezes aktualnie uwielbia i co najlepsze, zajmuje go ten przysmak na lekko licząc czasem 2 godziny! Yeah! Mamy czas na Netflixa 🙂
Naturalne przysmaki dla psa z Chewspacca to ścisła selekcja Prezesa. Dbamy o „czystą” etykietę, najwyższą jakość i przyjazny dla rozwoju psiaka skład.






