Opublikowano — Dodaj komentarz

Jakich produktów ABSOLUTNIE nie podawać psu? Lista zagrożeń i objawów

jakich produktów nie podawać psu

Czy pies może zjeść kawałek czekolady, winogrono albo resztkę obiadu? Niektóre ludzkie produkty są dla psów naprawdę toksyczne, a inne mogą wywołać zadławienie, niedrożność jelit lub ciężkie zapalenie trzustki. Ciocia Psi Smaczek zebrała najważniejsze zagrożenia w jednym miejscu, a Prezes Floki — pierwszy samozwańczy kontroler kuchennego blatu — został poproszony o trzymanie łap z daleka.

Najważniejsze: jeśli pies połknął ksylitol, winogrona lub rodzynki, czekoladę, cebulę lub czosnek w istotnej ilości, alkohol, surowe ciasto drożdżowe albo podejrzane grzyby, skontaktuj się pilnie z lekarzem weterynarii, nawet bez objawów. Nie podawaj domowych „odtrutek” ani nie wywołuj wymiotów samodzielnie.

Lista alarmowa: produkty, których nie wolno celowo podawać psu

  • Ksylitol (E967) – nawet w gumach bez cukru, kremach orzechowych, słodyczach i produktach higienicznych.
  • Winogrona, rodzynki, sułtanki i podobne suszone winogrona; również produkty z ich dodatkiem.
  • Czekolada, kakao, ziarna kakaowca oraz produkty o wysokiej zawartości kofeiny.
  • Cebula, czosnek, por, szczypiorek – także gotowane, smażone, suszone i sproszkowane.
  • Alkohol oraz surowe, rosnące ciasto drożdżowe.
  • Orzechy makadamia.
  • Spleśniała żywność i kompost; dzikie, nierozpoznane grzyby.
  • Produkty z niebezpiecznymi pestkami, ośćmi, kośćmi i opakowaniami — zagrożenie jest często mechaniczne, a nie toksyczne.

1. Ksylitol – słodzik, który może działać błyskawicznie

Gdzie się ukrywa? W bezcukrowych gumach do żucia, cukierkach, wyrobach „fit”, niektórych masłach orzechowych, pastach do zębów i lekach. Na etykiecie może występować jako ksylitol lub E967.

Dlaczego jest groźny? U psa może spowodować nagły, silny wyrzut insuliny i gwałtowny spadek stężenia glukozy we krwi. Przy cięższym zatruciu może dojść także do uszkodzenia wątroby.

Objawy: wymioty, osłabienie, chwiejny chód, drżenia, drgawki, utrata przytomności; niektóre przypadki rozwijają się bardzo szybko. Nie czekaj na objawy.

2. Winogrona, rodzynki i suszone winogrona – zagrożenie dla nerek

Świeże winogrono, rodzynki w cieście, musli, sułtanki czy suszone winogrona w bułce — dla psa żadna z tych wersji nie jest bezpiecznym przysmakiem. Opisywano również zatrucia po tamaryndowcu i produktach z kwasem winowym. Podejrzewa się rolę kwasu winowego, a podatność psów bywa różna.

Zagrożenie: nagłe uszkodzenie nerek, czasami prowadzące do skąpomoczu lub bezmoczu. Objawy: wymioty, biegunka, apatia, utrata apetytu, wzmożone pragnienie, zaburzenia oddawania moczu. Nie istnieje wiarygodna „bezpieczna liczba” winogron dla każdego psa.

Prezes Floki radzi: winogrona zostają w miseczce człowieka. Koniec negocjacji.

3. Czekolada, kakao, kawa i napoje energetyczne

Czekolada i kakao zawierają teobrominę oraz kofeinę – metyloksantyny pobudzające serce i układ nerwowy. Ryzyko zależy od masy psa, ilości i zawartości kakao. Szczególnie niebezpieczne są kakao w proszku i gorzka czekolada. Biała czekolada ma mniej metyloksantyn, ale dużo tłuszczu i także nie jest psim przysmakiem.

Możliwe skutki: pobudzenie, wymioty, biegunka, przyspieszone tętno, zaburzenia rytmu serca, drżenia, drgawki i w ciężkich przypadkach śmierć. Kawa, fusy kawowe, tabletki z kofeiną i koncentraty energetyczne również muszą pozostać poza psim zasięgiem.

4. Cebula, czosnek, por i szczypiorek – także po ugotowaniu

Rośliny z rodzaju Allium zawierają związki siarkowe mogące uszkadzać czerwone krwinki psa. Problem dotyczy nie tylko surowej cebuli, ale również wersji gotowanej, smażonej, suszonej oraz skoncentrowanego proszku w przyprawach.

Skutki: podrażnienie przewodu pokarmowego i niedokrwistość hemolityczna. Objawy: osłabienie, blade dziąsła, szybki oddech, ciemny mocz lub zażółcenie błon śluzowych. Część objawów może wystąpić dopiero po kilku dniach. Dlatego nie dodawaj psu sosu z obiadu tylko dlatego, że „samej cebuli przecież nie widać”.

5. Alkohol – żaden łyk „dla żartu”

Piwo, wino, nalewka i drink nie są napojami dla psów. Alkohol etylowy może powodować zaburzenia świadomości i oddychania, obniżenie temperatury ciała, zaburzenia metaboliczne, a w ciężkich przypadkach śpiączkę.

Objawy: chwiejny chód, wymioty, senność, drżenia, trudności w oddychaniu, drgawki. Pamiętaj także o deserach i sosach zawierających alkohol.

6. Surowe ciasto drożdżowe – niepozorne, ale groźne podwójnie

Surowe ciasto z aktywnymi drożdżami może dalej rosnąć w ciepłym żołądku, prowadząc do jego groźnego rozdęcia. Podczas fermentacji powstaje również etanol, który może zatruć psa.

Objawy: powiększony i bolesny brzuch, próby wymiotów, niepokój lub apatia, chwiejny chód, zaburzenia oddychania. To stan wymagający pilnej pomocy weterynaryjnej. Upieczony zwykły chleb to inne zagadnienie — problemem jest przede wszystkim surowe fermentujące ciasto.

7. Orzechy makadamia – osłabienie i drżenia

Orzechy makadamia mogą wywoływać u psów charakterystyczny zespół zatrucia. Mechanizm nie jest do końca poznany. Objawy: osłabienie (często tylnych kończyn), wymioty, zaburzenia koordynacji, drżenia i podwyższona temperatura.

Wiele przypadków ustępuje przy odpowiedniej opiece, ale nie jest to powód, by robić domowy eksperyment. Orzechy w polewie czekoladowej tworzą dodatkowe ryzyko.

8. Spleśniałe jedzenie, resztki z kosza i kompost

Spleśniały chleb, ser czy resztki jedzenia mogą zawierać mykotoksyny. Niektóre z nich działają silnie na układ nerwowy, wywołując drżenia, pobudzenie, drgawki i wysoką temperaturę.

Nie wystarczy odciąć widocznej pleśni, żeby produkt stał się odpowiedni dla psa. Trzymaj kompostownik i kosz poza zasięgiem sprytnego czworonoga. Floki co prawda uważa, że kosz jest fascynującą książką kucharską, ale Ciocia jest zdecydowanie innego zdania.

9. Nieznane dzikie grzyby

Niektóre dzikie grzyby zawierają toksyny uszkadzające wątrobę, nerki lub układ nerwowy. Rozpoznawanie gatunku po zdjęciu bywa niewystarczające. Jeśli pies zjadł nieznany grzyb w ogrodzie lub lesie, traktuj to jako pilny problem. O ile jest to bezpieczne, zrób zdjęcie miejsca i zachowaj próbkę do identyfikacji przez specjalistę.

10. Duże ilości soli i bardzo słone produkty

Zatrucie solą może spowodować hipernatremię, czyli niebezpiecznie wysokie stężenie sodu we krwi. Objawy obejmują silne pragnienie, wymioty, zaburzenia koordynacji, drżenia i drgawki. Szczególne zagrożenie stwarza spożycie dużej ilości soli przy ograniczonym dostępie do wody.

Słone przekąski, chipsy, solone orzeszki czy bardzo słone resztki obiadu nie powinny trafiać do psiej miski. Uwaga: nie oznacza to, że każda śladowa ilość soli jest trucizną; problem zależy od dawki i sytuacji zdrowotnej.

11. Kości, ości, kolby kukurydzy i pestki – zagrożenia mechaniczne

Nie wszystko, co może poważnie zaszkodzić psu, jest chemicznie toksyczne. Gotowane kości mogą pękać i tworzyć ostre fragmenty; inne kości także niosą ryzyko złamań zębów, zadławienia lub niedrożności. Rybie ości mogą utkwić w gardle lub uszkodzić przewód pokarmowy.

Kolby kukurydzy to klasyczna przyczyna niedrożności jelit. Twarde pestki owoców — m.in. brzoskwiń, śliwek i moreli — mogą utknąć w przewodzie pokarmowym. Rozgryzione pestki niektórych owoców pestkowych dodatkowo mogą uwalniać związki cyjanogenne. Nie dawaj psu również skórek i łupin, jeśli istnieje ryzyko zadławienia.

12. Bardzo tłuste resztki, łój i smażone jedzenie

Tłuste skrawki mięsa, skóra z pieczonego drobiu, sosy i resztki z patelni mogą wywołać wymioty i biegunkę, a u predysponowanych psów przyczynić się do ostrego zapalenia trzustki. Nie są toksyną w takim sensie jak ksylitol, ale nadal mogą być poważnym problemem zdrowotnym.

Objawy wymagające konsultacji to wielokrotne wymioty, silny ból brzucha, apatia, brak apetytu lub odwodnienie. Czyli: niedzielny rosół jest dla domowników, niekoniecznie dla psiego działu gastronomicznego.

13. Surowe mięso, jaja i niepasteryzowane produkty – ryzyko mikrobiologiczne

Surowe produkty pochodzenia zwierzęcego mogą przenosić m.in. Salmonella, Campylobacter i chorobotwórcze szczepy E. coli. Ryzyko dotyczy również ludzi w domu, zwłaszcza dzieci, seniorów i osób z obniżoną odpornością. Nie każda ekspozycja powoduje zachorowanie, ale nie wolno traktować surowego mięsa jako z definicji bezpieczniejszego.

Jeżeli rozważasz dietę surową, omów ją z lekarzem weterynarii lub dietetykiem weterynaryjnym; nie podawaj przypadkowych surowych resztek bez oceny higieny i bilansu.

14. Awokado, mleko, cytrusy i inne produkty, wokół których narosły mity

Ważne rozróżnienie: nie każdy produkt z internetowej listy „trucizn” jest bezwzględnie toksyczny dla każdego psa. Miąższ awokado nie jest tak toksyczny dla psów, jak dla niektórych innych zwierząt, ale ma dużo tłuszczu, a pestka grozi zadławieniem lub niedrożnością. Skórka i liście nie są odpowiednim jedzeniem.

Mleko i nabiał mogą powodować biegunkę u psów źle tolerujących laktozę. Większe ilości cytrusów lub ich olejków mogą drażnić przewód pokarmowy. Te produkty najlepiej po prostu pominąć, ale nie należy przedstawiać ich jako równoważnych ksylitolowi czy rodzynkom.

15. Leki, suplementy i produkty spoza kuchni – także nie dawaj ich samodzielnie

Tabletki przeciwbólowe dla ludzi (np. ibuprofen, naproksen, paracetamol), suplementy, nikotyna, płyny z glikolem etylenowym oraz środki czystości nie są produktami spożywczymi, lecz często stają się przyczyną zatruć domowych. Nigdy nie podawaj psu ludzkiego leku bez zaleceń weterynarza. Przypadkowe połknięcie traktuj pilnie.

Co zrobić, jeśli pies zjadł coś toksycznego? Plan Cioci

  • Zabierz resztę produktu. Zabezpiecz miejsce, by pies nie zjadł więcej.
  • Nie czekaj na objawy. Przy ksylitolu, winogronach, czekoladzie i innych potencjalnie toksycznych substancjach dzwoń do lekarza weterynarii lub całodobowej kliniki.
  • Zbierz informacje: masa psa, rodzaj produktu, skład (zwłaszcza słodziki), szacowana ilość, godzina spożycia, obserwowane objawy.
  • Zachowaj opakowanie lub jego zdjęcie – może mieć znaczenie dla oceny ryzyka.
  • Nie wywołuj wymiotów na własną rękę, nie podawaj soli, mleka, oleju ani węgla aktywnego bez wyraźnego zalecenia lekarza.
  • Jeśli pies ma drgawki, traci przytomność, ma trudności z oddychaniem lub silnie rozdęty brzuch – jedź do pilnej pomocy weterynaryjnej.

Tabela: najgroźniejsze produkty i typowe skutki

ProduktGłówne zagrożeniePilna reakcja?
KsylitolHipoglikemia, niewydolność wątrobyTak
Winogrona, rodzynkiOstre uszkodzenie nerekTak
Czekolada, kofeinaArytmie, drgawkiTak
Cebula i czosnekHemoliza, niedokrwistośćTak
Alkohol i surowe ciasto drożdżoweZatrucie etanolem, rozdęcie żołądkaTak
MakadamiaOsłabienie, drżenia, hipertermiaTak
Pleśń i kompostMykotoksyny, drgawkiTak
Nieznane grzybyPotencjalne uszkodzenie narządówTak
Kolby, kości, ościZadławienie, perforacja, niedrożnośćTak

FAQ – Ciocia odpowiada na pytania

Czy jedno winogrono może zaszkodzić psu?

Tak, reakcje bywają nieprzewidywalne i zależą od wielu czynników. Nie zakładaj, że pojedyncze winogrono jest bezpieczne; zadzwoń do weterynarza.

Czy pies może zjeść kawałek mlecznej czekolady?

Ryzyko zatrucia zależy od rodzaju i ilości czekolady oraz masy psa. Każde przypadkowe zjedzenie oceniaj po kontakcie z lekarzem, zamiast czekać na objawy.

Czy ugotowana cebula jest bezpieczna?

Nie. Obróbka cieplna nie usuwa ryzyka uszkodzenia czerwonych krwinek.

Czy pies może jeść orzeszki ziemne?

Niesolone orzeszki ziemne w niewielkiej ilości nie są tym samym co toksyczne orzechy makadamia, ale są kaloryczne i mogą powodować dolegliwości. Masło orzechowe sprawdzaj pod kątem ksylitolu.

Czy pies może jeść banana lub jabłko?

Małe porcje miąższu tych owoców zwykle są odpowiednie dla zdrowych psów, ale bez gniazd nasiennych, pestek i z uwzględnieniem kalorii. Nie są to zamienniki karmy.

Co jeśli pies nie ma żadnych objawów?

Brak objawów zaraz po zjedzeniu nie oznacza bezpieczeństwa. Niektóre zatrucia ujawniają się z opóźnieniem.

Werdykt Prezesa Flokiego: lepiej zapobiegać niż ratować

Nasza prosta zasada brzmi: nie karm psa przypadkowymi resztkami z ludzkiego stołu, zwłaszcza jeśli nie znasz wszystkich składników. Bezpieczna, dopasowana do psa dieta i odpowiednie psie przysmaki ze sklepu Ciocia Psi Smaczek to znacznie lepszy pomysł niż testowanie, czy Floki może dojeść po człowieku tiramisu.

Sprawdź również nasz artykuł o różnicach między karmą mokrą, suchą, półwilgotną i tłoczoną na zimno – pomoże Ci wybierać posiłki świadomie.

Źródła weterynaryjne i naukowe

To materiał edukacyjny, a nie porada dotycząca konkretnego zatrucia. Lista obejmuje najważniejsze udokumentowane zagrożenia, lecz nie jest katalogiem wszystkich potencjalnie toksycznych substancji. O ryzyku decydują również dawka, wielkość psa, stan zdrowia i czas od ekspozycji.

Opublikowano — Dodaj komentarz

Karma mokra, sucha, półwilgotna czy tłoczona na zimno? Co wybrać dla psa?

jaką karmę dla psa wybrać

Karma mokra czy sucha? A może półwilgotna lub tłoczona na zimno? Jeśli na widok sklepowej półki czujesz się jak przed egzaminem z żywienia, Ciocia przychodzi z odsieczą. Prezes Floki zgodził się zostać konsultantem. Warunek: w ramach konsultacji można powąchać wszystkie miski.

W tym poradniku wyjaśniamy cztery popularne określenia karm, ich zalety, ograniczenia i sytuacje, w których mogą się sprawdzić. Bez cudownych obietnic, za to z wiedzą z dietetyki weterynaryjnej i kilkoma radami od Cioci.

Karma mokra, sucha, półwilgotna i tłoczona na zimno – najważniejsze różnice

Najpierw ważna rzecz: „mokra”, „sucha” i „półwilgotna” opisują przede wszystkim ilość wody oraz konsystencję. Z kolei „tłoczona na zimno” opisuje sposób wytwarzania granulatu. Karma tłoczona na zimno zwykle też jest karmą suchą, więc tych czterech określeń nie należy traktować jako czterech wykluczających się kategorii.

Rodzaj karmy Woda – orientacyjnie Największy plus Na co uważać
Mokra ok. 70–85% Wnosi dużo wody do diety, zwykle mocno pachnie Po otwarciu wymaga chłodzenia; mniej kalorii w 100 g
Sucha zwykle ok. 6–12% Wygodne porcjowanie, transport i przechowywanie Duża koncentracja kalorii; pies musi mieć wodę
Półwilgotna często ok. 15–35% Miększa, elastyczna struktura Skład, konserwacja i kaloryczność zależą od produktu
Tłoczona na zimno Zwykle zbliżona do suchej Alternatywna technologia formowania granulatu Brak podstaw, by uznawać każdą taką karmę za zdrowszą

Wartości wilgotności są orientacyjne, a dokładne parametry zależą od konkretnej receptury. Zawsze sprawdzaj etykietę.

1. Karma mokra dla psa – soczysty obiad w misce

Karma mokra to zazwyczaj puszki, saszetki lub tacki zawierające dużo wody. Bywa mielona, w formie pasztetu albo kawałków w sosie. Jej zapach potrafi przyciągnąć psa szybciej niż otwieranie lodówki o drugiej w nocy. Prezes Floki ma w tej sprawie własne, zdecydowanie nieobiektywne zdanie.

Zalety karmy mokrej

  • Więcej wody w posiłku. To pomocne, zwłaszcza gdy chcemy zwiększyć całkowite spożycie płynów – nie zastępuje jednak dostępu do świeżej wody.
  • Aromat i smakowitość. U części psów, szczególnie wybrednych, mokra karma jest chętniej jedzona.
  • Miękka konsystencja. Może być wygodniejsza dla psów z problemami w obrębie jamy ustnej, choć bolesne zęby wymagają badania.
  • Mniejsza gęstość energetyczna w przeliczeniu na 100 g. Przy niektórych planach kontroli masy ciała większa objętość porcji pomaga, ale liczy się energia całej diety.

Wady i zasady podawania

Mokra karma jest cięższa w transporcie, zwykle droższa w przeliczeniu na dzienną porcję energii i szybciej psuje się po otwarciu. Resztki przechowuj zgodnie z etykietą w lodówce, nie trzymaj ich przez wiele godzin w misce. Upewnij się też, że wybrany produkt to karma pełnoporcjowa, jeśli ma być podstawą żywienia – nie każdy mięsny produkt w puszce jest kompletnym posiłkiem.

Zobacz mokra – wybierz karmę w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

2. Karma sucha dla psa – chrupiąca klasyka

Karma sucha to granulat o niskiej wilgotności. Najczęściej powstaje przez ekstruzję: składniki są mieszane, ogrzewane i formowane w granulki, a następnie suszone. Brzmi technicznie? Spokojnie – Floki interesuje głównie, ile ich zostanie w misce.

Zalety karmy suchej

  • Wygoda. Łatwo odważyć porcję, zabrać karmę w podróż i wsypać do zabawki węchowej.
  • Trwałość nieotwartego opakowania. Niewielka zawartość wody utrudnia namnażanie drobnoustrojów – pod warunkiem prawidłowego przechowywania.
  • Energia w niewielkiej objętości. To zaleta u niektórych aktywnych psów, ale także powód, by porcje ważyć.

O czym pamiętać?

Sucha karma nie jest automatycznie gorsza od mokrej ani odwrotnie. Kluczowy jest bilans składników odżywczych, dostosowanie do wieku, zdrowia i aktywności oraz jakość kontroli produkcji. Samo chrupanie granulek nie zastępuje szczotkowania zębów. Suchą karmę trzymaj szczelnie zamkniętą, w chłodnym i suchym miejscu; zwracaj uwagę na termin przydatności.

Zobacz sucha – wybierz karmę w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

3. Karma półwilgotna – miękka, ale nie mokra

Wygląda często jak miękkie granulki lub kawałki, które łatwiej przegryźć niż standardową suchą karmę. Ma więcej wody niż klasyczny suchy granulat, ale zwykle znacznie mniej niż karma z puszki. To trochę taki kompromis między chrupaniem a miękkim kąskiem. Prezes określa to jako „interesujący format do dalszych badań”.

Kiedy warto ją rozważyć?

  • Gdy pies niechętnie je twarde granulki, a preferuje bardziej elastyczną teksturę.
  • Gdy zależy Ci na wygodnym porcjowaniu karmy, lecz szukasz innej konsystencji.
  • Gdy chcesz wykorzystać część dziennej porcji pełnoporcjowej karmy w treningu.

Czy półwilgotna znaczy zdrowsza?

Nie zawsze. Miękka struktura nie mówi nam nic pewnego o wartości żywieniowej. Żeby produkt zachował trwałość, producent musi kontrolować aktywność wody i bezpieczeństwo mikrobiologiczne – różne receptury mogą stosować różne rozwiązania technologiczne. Sprawdź kompletność karmy, skład, kaloryczność, substancje dodatkowe i zasady przechowywania. Półwilgotne przysmaki treningowe nie są automatycznie karmą pełnoporcjową.

Zobacz półwilgotna – wybierz karmę w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

4. Karma tłoczona na zimno – czym różni się od ekstrudowanej?

To określenie dotyczy technologii produkcji. W odróżnieniu od typowego procesu ekstruzji mieszanka bywa formowana za pomocą prasy lub matrycy przy innym profilu obróbki cieplnej. Nazwa „na zimno” nie oznacza jednak, że wszystkie składniki nigdy nie były wcześniej podgrzewane. Surowce mogą być przygotowywane i obrabiane termicznie jeszcze przed tłoczeniem, a parametry zależą od producenta.

Potencjalne zalety

  • Inny sposób przygotowania i struktura granulatu – może pasować psu, który nie przepada za tradycyjną chrupką.
  • Niektóre receptury mogą mieć korzystny profil wybranych składników, ale należy to oceniać dla konkretnego produktu.
  • Możliwość wyboru spośród różnych technologii, jeśli pies dobrze toleruje daną dietę.

Największy mit: czy tłoczenie na zimno zachowuje wszystkie witaminy?

Nie. Składniki odżywcze mogą zmieniać się przy przetwarzaniu i przechowywaniu w każdej technologii. Nie da się uczciwie powiedzieć, że każda karma tłoczona na zimno jest bardziej wartościowa lub lepiej strawna od każdej ekstrudowanej. W badaniach znaczenie mają receptura, surowce, parametry obróbki i rzeczywista strawność gotowego produktu. Metoda produkcji nie zastępuje wyników analiz żywieniowych.

Podobnie z często powtarzaną opowieścią, że tłoczona karma „nie pęcznieje w żołądku”, a więc zapobiega skrętowi żołądka. Nie należy traktować takiego twierdzenia jako potwierdzonej ochrony przed GDV (rozszerzeniem i skrętem żołądka). Szczególnie u ras predysponowanych zasady żywienia i ryzyko omawiaj z lekarzem weterynarii.

Zobacz tłoczona na zimno – wybierz karmę w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

Jak porównywać karmy? Pułapka procentów białka

Na puszce czytasz 10% białka, na suchej karmie 26%. Czy sucha ma go prawie trzy razy więcej? Nie można tego tak porównać, ponieważ mokra karma zawiera znacznie więcej wody.

Przykład: karma mokra z 10% białka i 80% wilgotności ma 20% suchej masy. Udział białka w suchej masie wynosi więc 10 ÷ 20 × 100 = 50%. Sucha karma z 26% białka i 10% wilgotności ma 90% suchej masy: 26 ÷ 90 × 100 ≈ 28,9%.

To tylko ilustracja matematyczna, nie dowód wyższości konkretnego produktu. Liczą się również jakość i strawność białka, kompletność aminokwasów, pozostałe składniki, energia oraz potrzeby psa.

Jak wybrać karmę dla konkretnego psa? Ściągawka Cioci

  • Szczeniak: wybieraj pełnoporcjową karmę odpowiednią dla wzrostu; u szczeniąt ras dużych ważne jest prawidłowe bilansowanie energii i minerałów.
  • Senior: sprawdź stan zębów, kondycję i wyniki badań. Miększa karma może poprawić komfort jedzenia, ale wiek sam w sobie nie wymaga konkretnego formatu.
  • Pies wybredny: sprawdź stan zdrowia i wypróbuj odpowiedni aromat lub konsystencję; unikaj codziennego dokładania wielu dodatków w odpowiedzi na grymaszenie.
  • Pies z nadwagą: wybieraj dietę i porcję na podstawie kalorii, nie masy karmy; skonsultuj plan redukcji z weterynarzem.
  • Pies z chorobą nerek, trzustki, przewodu pokarmowego lub alergią: o wyborze diety decyduje rozpoznanie i potrzeby medyczne, a nie to, czy jest mokra czy sucha.

Czy można mieszać karmę mokrą z suchą?

Tak, u wielu zdrowych psów to wygodne rozwiązanie. Oba produkty powinny odpowiadać potrzebom żywieniowym psa, a porcje należy zsumować według kalorii, nie gramów. Nie wystarczy dorzucić pół puszki do pełnej porcji suchej – to prosta droga do nadwyżki energetycznej. Przy dietach weterynaryjnych mieszanie uzgodnij z prowadzącym lekarzem.

Jak bezpiecznie zmienić karmę? Plan na 7–10 dni

  • Dni 1–2: około 75% starej i 25% nowej karmy.
  • Dni 3–4: około 50% starej i 50% nowej.
  • Dni 5–6: około 25% starej i 75% nowej.
  • Od dnia 7: 100% nowej karmy, jeśli pies ją dobrze toleruje.

To orientacyjny schemat, a nie obowiązek. U psów z wrażliwym układem pokarmowym przejście może trwać dłużej. Gdy pojawią się uporczywe wymioty, biegunka, brak apetytu lub apatia, nie eksperymentuj – skontaktuj się z weterynarzem.

6 rzeczy, które Ciocia sprawdza na opakowaniu

  • Pełnoporcjowa czy uzupełniająca? Głównym posiłkiem powinna być odpowiednio zbilansowana karma pełnoporcjowa.
  • Etap życia: wzrost, dorosłość, rozród; szczególnie ważne u szczeniąt.
  • Kaloryczność: najlepiej kcal/100 g lub kcal/kg; jeśli jej brak, zapytaj producenta.
  • Analiza składników odżywczych: najlepiej także w suchej masie, a przy bardziej złożonych porównaniach w odniesieniu do kalorii.
  • Producent i kontrola jakości: kto układa receptury, jak sprawdzana jest jakość i bezpieczeństwo gotowej karmy?
  • Reakcja psa: masa ciała, kondycja, apetyt, stolec, skóra, sierść i samopoczucie.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy mokra karma jest lepsza od suchej?

Nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi. Obie mogą być pełnoporcjowe, bezpieczne i odpowiednie. Różnią się głównie wilgotnością, konsystencją, kalorycznością i wygodą stosowania.

Czy karma sucha czyści psu zęby?

Zwykła sucha karma nie zastępuje regularnego szczotkowania zębów. Specjalistyczne diety stomatologiczne mogą mieć odrębnie udokumentowane właściwości.

Czy karma półwilgotna jest dobra dla szczeniaka?

Może być, jeśli konkretny produkt jest pełnoporcjowy, przeznaczony do wzrostu i odpowiednio zbilansowany. Sama miękka struktura nie wystarcza.

Czy karma tłoczona na zimno jest lekkostrawna?

Nie można tego stwierdzić na podstawie nazwy metody. Strawność zależy od receptury, surowców i przetwarzania konkretnej karmy.

Która karma jest najlepsza dla psa z alergią?

Najpierw trzeba ustalić, czy naprawdę występuje alergia pokarmowa. Dietę eliminacyjną dobiera się wspólnie z lekarzem weterynarii, a nie wyłącznie na podstawie hasła „monobiałkowa” na opakowaniu.

Czy mogę codziennie podawać różne karmy?

Niektóre psy dobrze tolerują rotację, ale częste nagłe zmiany utrudniają ocenę tolerancji. Najważniejsza jest zbilansowana dieta i przewidywalna dzienna kaloryczność.

Werdykt Cioci i Prezesa Flokiego

W świecie psich karm nie ma jednego zwycięzcy, który pasuje do każdego ogona. Mokra może ułatwić zwiększenie podaży wody, sucha ułatwia codzienne porcjowanie, półwilgotna oferuje inną strukturę, a tłoczona na zimno – inną technologię. Najlepsza karma to taka, która jest odpowiednio zbilansowana, bezpieczna, dobrze tolerowana przez Twojego psa i dopasowana do jego potrzeb.

A Prezes Floki? Po dokładnym zapoznaniu się z tematem uznał, że najważniejszą kategorią pozostaje „karma, którą właśnie wsypujesz do miski”.

Sprawdź ofertę: karmy mokre, karmy suche, karmy półwilgotne i karmy tłoczone na zimno. Zobacz również nasz poradnik: Mokra karma dla psa – jaką wybrać?

Źródła i podstawa merytoryczna

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej porady lekarza weterynarii ani dietetyka weterynaryjnego.

Opublikowano — Dodaj komentarz

Ranking przysmaków dla szczeniaka – TOP 10 smaczków, które mają sens

ranking przysmaków dla szczeniaka

Jaki przysmak dla szczeniaka wybrać? Taki, który pasuje do wieku, rozmiaru pyska i możliwości gryzienia, ma przejrzysty skład, a do tego pomaga w codziennym treningu. Brzmi rozsądnie? Spokojnie, Prezes Floki też na początku uważał, że wszystko, co mieści się w pysku, automatycznie należy do kategorii „jedzenie”.

Jak wybierać smaczki dla szczeniaka? 5 zasad Cioci

Wiek i uzębienie ponad modę. W okresie wymiany zębów nie wybieraj bardzo twardych gryzaków, poroża, kopyt ani kości mogących uszkodzić zęby. Twardy produkt, którego nie da się wcisnąć paznokciem, bywa zbyt wymagający dla delikatnego pyska.

Małe i łatwe do dzielenia kawałki. Podczas nauki komend lepszych będzie kilka mikronagród niż jedna ogromna przekąska. Nie dawaj smaczków psu, który w biegu łapczywie połyka jedzenie.

Skład ma znaczenie, ale nie wszystko, co naturalne, jest automatycznie bezpieczne. Sprawdzaj składniki, wielkość, twardość, instrukcję i sugerowany wiek podawania. W przypadku alergii wybór białka uzgodnij z lekarzem weterynarii.

Przysmaki to dodatek. Orientacyjnie nie powinny dostarczać więcej niż 10% dziennej energii; reszta powinna pochodzić ze zbilansowanej karmy dla szczeniąt. Przy młodych psach z małym zapotrzebowaniem kalorycznym nawet kilka solidnych gryzaków robi różnicę.

Nadzór i świeża woda. Gryzaki podawaj wyłącznie pod kontrolą, usuwaj małe końcówki i zawsze zostaw dostęp do wody. Gdy pojawią się wymioty, biegunka czy trudności z połykaniem, przerwij podawanie.

Ranking TOP 10 przysmaków dla szczeniaka – propozycje Cioci

To ranking redakcyjny produktów dostępnych w katalogu Cioci Psi Smaczek, uporządkowany według praktycznego zastosowania u szczeniąt. Nie jest to ranking oparty na potwierdzonych danych liczbowych sprzedaży – do takiego zestawienia potrzebny byłby eksport zamówień z WooCommerce. Przed zakupem zawsze sprawdź etykietę, zalecany wiek i aktualną dostępność.

1. Azanki Puppy – jeleń, królik i probiotyk

Dlaczego warto rozważyć: Gryzak projektowany z myślą o młodych psach. Kiedy mały odkrywca testuje zębami każdą nogę od krzesła, warto pokazać mu legalny cel gryzienia. Ten wariant ma oznaczenie Puppy i został pomyślany jako zajęcie do żucia. Dobierz go do wielkości pyska, aktualnego uzębienia i zaleceń producenta; kontroluj, czy szczeniak nie odrywa zbyt dużych kawałków.

Ważne: Nie zostawiaj psa z gryzakiem bez nadzoru. Szczególnie w okresie wymiany zębów sprawdzaj, czy jego twardość jest odpowiednia.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

2. Azanki Mocarz Puppy – łosoś i granat

Dlaczego warto rozważyć: Alternatywa dla szczeniaka, który lubi żuć. Drugi gryzak z linii przeznaczonej dla szczeniąt. Dobry kandydat na spokojne, kontrolowane żucie po zabawie, zamiast organizowania degustacji kapci całej rodziny. Prebiotyk w nazwie nie czyni go jednak lekarstwem na problemy trawienne.

Ważne: Podawaj zgodnie z etykietą producenta i stopniowo; nie traktuj go jako zamiennika pełnoporcjowej karmy.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

3. Uniszki trenerki królik 90 g

Dlaczego warto rozważyć: Małe nagrody do nauki przywołania. Według opisu sklepu w recepturze jest 93% suszonego królika. Aromatyczny kąsek może pomóc w budowaniu skojarzenia: usłyszałem „do mnie”, przybiegłem, wydarzyło się coś miłego. Zwłaszcza gdy za płotem pracuje właśnie bardzo interesujący gołąb.

Ważne: Sprawdź, czy kawałki są dostatecznie małe i miękkie; większe dziel na porcje.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

4. Uniszki trenerki kaczka 90 g

Dlaczego warto rozważyć: Krótkie sesje treningowe bez pełnej miski. Drugi smak trenerski na zmianę: opis produktu wskazuje 93% suszonej kaczki bez kości. Przy ćwiczeniu „siad”, „zostaw” czy spokojnego mijania roweru ważna jest możliwość wręczenia wielu naprawdę maleńkich nagród.

Ważne: Nowe białko wprowadzaj pojedynczo, szczególnie jeśli pupil ma delikatny brzuch.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

5. DK DOG Mini Kulki Wołowe 100 g

Dlaczego warto rozważyć: Półwilgotny format dla małego pyszczka. Miniaturowe, półwilgotne kulki ułatwiają szybkie nagradzanie bez przerywania spaceru. To praktyczny format, gdy ćwiczymy krótkimi seriami – i nie chcemy, żeby każda komenda oznaczała pięciominutową przerwę na przeżuwanie.

Ważne: Dobierz średnicę kulki do psa; nie podawaj w pośpiechu podczas biegu.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

6. DK DOG Mini Kulki Ryba 100 g

Dlaczego warto rozważyć: Ryba w miniaturowej nagrodzie. Rybny zapach potrafi być argumentem nawet przy wyjątkowo atrakcyjnej kałuży. Niewielki format sprawdza się w pracy z koncentracją i za spokojne zachowania. To przekąska, a nie sposób na uzupełnianie wszystkich składników odżywczych w diecie.

Ważne: Po raz pierwszy podawaj małą porcję i obserwuj tolerancję.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

7. Uniszki suszone płuca wołowe – kostka 100 g

Dlaczego warto rozważyć: Kruche kąski na wyjątkową okazję. Suszone płuca bywają kruche i łatwe do dzielenia na mniejsze fragmenty. Można je wykorzystać jako nagrodę o wyższej wartości podczas ważnych etapów nauki, np. za spokojny kontakt z opiekunem w nowym miejscu.

Ważne: Unikaj pyłu i zbyt dużych kawałków; sprawdź rzeczywistą twardość danej partii.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

8. Uniszki suszona szprotka 40 g

Dlaczego warto rozważyć: Rybna odmiana dla bardziej doświadczonego malucha. Małe suszone ryby mogą urozmaicać wachlarz nagród. Są aromatyczne, więc dla wielu psów stanowią coś specjalnego. Ale „naturalne” nie oznacza, że każdy szczeniak bez trudu poradzi sobie z całym kawałkiem ryby.

Ważne: Zwróć uwagę na wielkość i ewentualne ości; dobierz do wieku, zdolności gryzienia i zaleceń producenta. Dla najmłodszych wybierz bezpieczniejszy drobny miękki smaczek.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

9. Meat Stuff jelita wołowe 100 g

Dlaczego warto rozważyć: Cienkie paski jako nagroda specjalna. Opis produktu podkreśla cienką, niezbyt twardą postać. To ciekawa opcja, gdy pies już sprawnie żuje i potrzebujesz czegoś więcej niż maleńka kosteczka. Uwaga: produkt jest kaloryczny – mała ilość wystarczy, by zrobić wrażenie.

Ważne: Podawaj oszczędnie, w bezpiecznej długości i pod kontrolą opiekuna.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

10. DK DOG mini paluszek z koniny 100 g

Dlaczego warto rozważyć: Paluszek, który można podzielić na drobne nagrody. Półwilgotna konsystencja i możliwość dzielenia na kawałki dają opiekunowi kontrolę nad porcją. A szczeniak? Czuje, że właśnie odebrał nagrodę godną prezesa, choć dostał naprawdę malutki kęs.

Ważne: Wprowadzaj pojedynczo i sprawdź skład, jeżeli prowadzisz dietę eliminacyjną.

Sprawdź produkt w sklepie Ciocia Psi Smaczek →

Miękkie trenerki czy gryzak? Wybór zależy od zadania

Do nauki czystości, przywołania i spokojnego spacerowania wybieraj drobne, łatwe do zjedzenia nagrody. Gdy szczeniak potrzebuje czegoś do żucia, ważniejszy będzie odpowiedni rozmiar i bezpieczna, niezbyt twarda struktura. Gryzak nie zastępuje odpoczynku, zabawy z opiekunem ani nauki wyciszania. I nie, gigantyczna kość nie jest „lepsza na zęby” tylko dlatego, że starcza na trzy sezony serialu.

Od kiedy szczeniak może jeść przysmaki?

Najpierw szczeniak powinien stabilnie jeść odpowiednią dla wieku karmę pełnoporcjową. Dodatkowe nagrody wprowadzaj ostrożnie, bardzo małymi porcjami i dopiero kiedy są odpowiednie do etapu rozwoju i zaleceń producenta. U świeżo odsadzonego malucha szczególnie ostrożnie podchodź do suszonych, twardych gryzaków. Jeśli masz wątpliwości, zapytaj lekarza weterynarii o bezpieczny moment rozpoczęcia podawania konkretnej przekąski.

Ile smaczków dziennie? Mała matematyka, wielkie znaczenie

Nagroda ma wzmacniać dobre zachowanie, a nie zastępować obiad. Licz kalorie z przysmaków razem z karmą i innymi dodatkami; trzymaj się orientacyjnego limitu około 10% dziennej energii. W intensywnym treningu można część dziennej porcji pełnoporcjowej karmy wykorzystać jako nagrody. Dzięki temu pies dostaje mnóstwo okazji do sukcesu, a miska nie zamienia się w dodatkowy, nieplanowany posiłek.

Czego szczeniakowi lepiej nie podawać?

Nie wybieraj gotowanych kości, poroża, bardzo twardych racic i gryzaków, które mogą połamać ząb lub odprysnąć. Nie podawaj winogron, rodzynek, czekolady, produktów ze słodzikiem ksylitolem ani jedzenia mocno solonego czy przyprawionego. Unikaj także przysmaków o rozmiarze grożącym zadławieniem. Szczeniak nie czyta etykiet – od tego ma swojego człowieka.

FAQ – najczęstsze pytania opiekunów

Czy szczeniak może jeść suszone przysmaki?

Tak, ale wyłącznie takie, których struktura, rozmiar i zalecenia producenta odpowiadają jego wiekowi i umiejętnościom żucia. Zbyt twarde suszone elementy są złym wyborem dla młodego uzębienia.

Jakie smaczki sprawdzą się podczas szkolenia szczeniaka?

Małe, aromatyczne, niezbyt twarde i szybko zjadane. Podczas ćwiczeń liczy się tempo nagradzania i możliwość dzielenia kąsków.

Czy przysmak może zastąpić karmę dla szczeniąt?

Nie. Przekąska uzupełnia dietę, lecz zwykle nie ma właściwego bilansu składników potrzebnych do wzrostu. Podstawą musi być karma pełnoporcjowa dopasowana do etapu rozwoju.

Co robić, jeśli po nowym smaczku pojawi się biegunka?

Odstaw nowo wprowadzony produkt, zadbaj o wodę i skontaktuj się z weterynarzem, szczególnie gdy pies jest bardzo młody, osowiały, wymiotuje lub ma krew w kale.

Czy podczas ząbkowania warto dawać twarde gryzaki?

Nie. Bardzo twarde przedmioty mogą uszkadzać mleczne lub wyrzynające się stałe zęby. Wybieraj rozwiązania zaprojektowane dla szczeniąt i kontroluj zabawę.

Na koniec: co poleca Ciocia i Prezes Floki?

Jeśli dopiero kompletujesz szczenięcą wyprawkę, zacznij od jednych drobnych smaczków treningowych i – po sprawdzeniu wieku i twardości – jednego odpowiedniego gryzaka. Obserwuj reakcję psa, a kolejne smaki wprowadzaj pojedynczo. I pamiętaj: najlepszy smaczek to ten, po którym pupil jest szczęśliwy, bezpieczny i nadal ma apetyt na swój właściwy posiłek. Zajrzyj do sklepu Ciocia Psi Smaczek – Prezes obiecuje bardzo profesjonalny nadzór nad chrupaniem.

Materiał edukacyjny nie zastępuje indywidualnej porady lekarza weterynarii. Przy alergiach, chorobach przewodu pokarmowego i problemach z zębami ustal przysmaki z lekarzem prowadzącym.

Opublikowano — Dodaj komentarz

Jak skutecznie chronić psa przed kleszczami: Preparaty, środki i spraye na kleszcze

środki na kleszcze dla psa

Jak skutecznie chronić psa przed kleszczami: Preparaty, środki i spraye na kleszcze

Lato to czas, kiedy chętnie spędzamy czas na świeżym powietrzu wraz z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi. Niestety, to także okres, w którym kleszcze stają się prawdziwą zmorą zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. Te małe pasożyty mogą być nie tylko uciążliwe, ale również niebezpieczne, przenosząc różnego rodzaju choroby. Dlatego tak ważne jest, aby zadbać o odpowiednią ochronę dla naszego psa. W tym wpisie dowiesz się wszystkiego, co musisz wiedzieć o preparatach na kleszcze, środkach na kleszcze oraz sprayach na kleszcze. Pokażemy, jak skutecznie chronić psa przed kleszczami, aby mógł bezpiecznie cieszyć się letnimi spacerami.

Dlaczego ochrona przed kleszczami jest tak ważna?
Kleszcze są nosicielami wielu groźnych chorób, takich jak borelioza, anaplazmoza, babeszjoza czy kleszczowe zapalenie mózgu. Te choroby mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne nie tylko dla ludzi, ale także dla naszych czworonogów. Kleszcz przyczepiony do skóry psa może nie być widoczny od razu, a jego ukąszenie jest bezbolesne, co utrudnia szybkie wykrycie problemu. Dlatego regularne stosowanie preparatów na kleszcze oraz kontrolowanie skóry psa po każdym spacerze to kluczowe działania zapobiegawcze.

Rodzaje preparatów na kleszcze dla psów

Na rynku dostępnych jest wiele różnych preparatów na kleszcze dla psów. Każdy z nich ma swoje zalety i wady, dlatego warto zapoznać się z różnymi opcjami, aby wybrać najlepszą dla swojego pupila.

Krople na kark
Krople na kark to jeden z najpopularniejszych środków na kleszcze. Aplikuje się je bezpośrednio na skórę psa, najczęściej w okolicach karku. Preparat rozprzestrzenia się po skórze, tworząc barierę ochronną przed kleszczami. Krople działają przez kilka tygodni i są bardzo skuteczne.

Obroże przeciwkleszczowe
Obroże przeciwkleszczowe to kolejna skuteczna opcja. Obroża uwalnia substancje aktywne, które odstraszają i zabijają kleszcze. W zależności od marki, obroża może działać od kilku miesięcy do nawet pół roku.

W naszym przypadku obroża niestety kompletnie się nie sprawdziła, pies nadmiernie się drapał, był rozdrażniony i najwyraźniej odczuwał spory dyskomfort.

Spraye na kleszcze
Spraye na kleszcze to preparaty, które można stosować bezpośrednio na sierść psa. Są łatwe w użyciu i działają natychmiastowo. Idealnie nadają się do stosowania przed spacerem w terenach, gdzie występuje dużo kleszczy.

Tabletki doustne
Tabletki doustne to stosunkowo nowa forma ochrony przed kleszczami. Po podaniu tabletki substancje aktywne rozprzestrzeniają się w organizmie psa i zabijają kleszcze, które przyczepią się do skóry. Tabletki działają zazwyczaj przez miesiąc lub kilka miesięcy. Ale… jaka tam musi być chemia, skoro dla ludzi tego rodzaju tabletki są niedostępne? Naszym zdaniem tabletki budzą nieco wątpliwości, może i bezzasadne, ale skoro są skuteczne alternatywy, to w sumie po co ryzykować?


Jak wybrać najlepszy środek na kleszcze dla psa?

Wybór odpowiedniego środka na kleszcze dla psa zależy od kilku czynników. Przede wszystkim warto wziąć pod uwagę styl życia psa, jego wiek, wagę oraz ewentualne alergie. Jeśli pies spędza dużo czasu na dworze, w lesie czy na łąkach, warto zainwestować w długotrwałe i skuteczne preparaty, takie jak obroże czy tabletki. Dla psów, które rzadziej wychodzą na spacery, mogą wystarczyć krople na kark czy spraye.

 

Naturalne sposoby ochrony przed kleszczami

Jeśli wolisz naturalne metody ochrony przed kleszczami, istnieje kilka alternatyw, które mogą być równie skuteczne.

Olejek z drzewa herbacianego
Olejek z drzewa herbacianego ma właściwości odstraszające kleszcze. Można dodać kilka kropel do szamponu dla psa lub zrobić spray rozcieńczając olejek wodą.

Ocet jabłkowy
Ocet jabłkowy jest naturalnym repelentem. Można go używać do sporządzenia sprayu ochronnego. Wystarczy wymieszać ocet z wodą w proporcji 1:1 i spryskać psa przed spacerem.

Zioła
Zioła takie jak lawenda, rozmaryn czy eukaliptus również odstraszają kleszcze. Można je stosować w formie olejków eterycznych lub suszonych ziół dodanych do legowiska psa.

Regularne kontrolowanie psa
Nawet przy stosowaniu najlepszych preparatów na kleszcze, ważne jest regularne kontrolowanie psa po każdym spacerze. Kleszcze najczęściej przyczepiają się w okolicach uszu, pachwin, brzucha oraz łap. Szybkie usunięcie kleszcza zmniejsza ryzyko przeniesienia chorób. Jeśli znajdziesz kleszcza, użyj specjalnej pęsety lub narzędzia do usuwania kleszczy, aby go usunąć w całości.

Co zrobić, gdy pies ma kleszcza?
Jeśli zauważysz kleszcza na skórze psa, nie panikuj. Ważne jest, aby jak najszybciej i prawidłowo go usunąć. Użyj specjalnej pęsety do kleszczy lub narzędzia takiego jak Tick Twister. Chwyć kleszcza jak najbliżej skóry psa i delikatnie, ale stanowczo wyciągnij go, unikając zgniatania. Po usunięciu kleszcza, zdezynfekuj miejsce ukąszenia i obserwuj je przez kilka dni pod kątem ewentualnych oznak infekcji.

Kiedy udać się do weterynarza?
Jeśli po usunięciu kleszcza zauważysz u psa jakiekolwiek niepokojące objawy, takie jak apatia, gorączka, brak apetytu, zmiany skórne czy kulawizna, natychmiast skonsultuj się z weterynarzem. Mogą to być objawy chorób przenoszonych przez kleszcze, które wymagają szybkiej interwencji medycznej.

Podsumowanie
Ochrona psa przed kleszczami to kluczowy element dbania o jego zdrowie i dobre samopoczucie. Wybór odpowiedniego preparatu na kleszcze, regularne kontrole oraz stosowanie dodatkowych naturalnych środków może znacznie zredukować ryzyko związane z tymi niebezpiecznymi pasożytami. Pamiętaj, że profilaktyka jest zawsze lepsza niż leczenie, dlatego nie zwlekaj i już dziś zadbaj o skuteczną ochronę swojego psa przed kleszczami. Dzięki temu będziecie mogli cieszyć się wspólnymi spacerami bez obaw o zdrowie Twojego czworonożnego przyjaciela.

Dbaj o swojego psa, stosuj preparaty na kleszcze, środki na kleszcze oraz spraye na kleszcze i ciesz się spokojem podczas letnich przygód!

 

Czystek - sprawdzony preparat na kleszcze

Polecamy, Floki przetestował i sprawdził na własnej skórze. Efekt - po 2-3 tygodniach od zastosowania jako uzupełnienie diety, zapach skóry i sierści przyjemnie się zmienił, a ze spacerów ilość kleszczy przynoszona spadła do incydentalnego jednego lub dwóch na max dwa tygodnie.

Baltica - spray spacerowy na kleszcze - 150ml

Typowo "ad-hocowe" rozwiązanie, kiedy nie było czasu na uprzednie uzupełnienie suplementacji diety psiaka poprzez czystek.

Pokusa Greenline - spray spacerowy na kleszcze - 150ml

Kolejna, naturalna propozycja w formie sprayu. Spray spacerowy stosujemy jako dodatkowe zabezpieczenie, gdy Floki rusza w pola, łąki i trawy. 🙂

Totobi - mgiełka ochronna w sprayu- 300ml

Sprytna w swoim działaniu oryginalna kompozycja naturalnych olejków i wyciągów roślinnych, tworzy fizyczną „łapkę” na pajęczaki i owady, co dodatkowo wspomaga ochronę przed insektami.

Opublikowano — Dodaj komentarz

Ranking naturalnych przysmaków dla psa – by Prezes Floki

krtań wołowa

#1 Krtań wołowa

Robiliśmy chyba dziesiątki testów, kładąc przed prezesem po 3 różne suszaki. Każdorazowo wybór padał na krtań. 

Lekko tłusta, chrupiąca. Ludzie piszą, że cuchnie, ale… ten zapach nie jest odstraszający, do tego mam wrażenie, że wydziela mocniejszy zapach wówczas gdy nie jest dobrze wysuszona – dlatego w naszym przypadku tego nie doświadczamy.

Nie jest ani zbyt twarda, ani zbyt miękka. Prezesowi schodzi do około 15-20 minut na schrupanie krtani w całości.

Bardzo fajne źródło naturalnych składników mineralnych i kolagenu.

#2 Szprotki i flądra

To nasze ostatnie odkrycie. Nie sądziliśmy, że rybki tak Prezesowi posmakują. Prawdopodobnie chodzi o charakterystyczny suszony zapach. 

Szprotka to nasze najskuteczniejsze „przekupstwo” jak Floki coś porwie do pyszczka to czego nie powinien. 

Flądra to nowość, ale jest nieco większa i na spacer się nie nadaje. Jest bardzo fajnym uzupełnieniem diety na koniec dnia.

#3 Burger wołowy

Czasami mamy wrażenie, że skład psich przysmaków jest zdecydowanie lepszy niż niektóre produkty w sklepach, które są dostępne dla ludzi.

Tak jest w tym przypadku. Skład jest fenomenalny (90% mięsa), a to zdecydowanie przekłada się na pozycję w rankingu. 

Prezes uwielbia burgerki, które dodatkowo smarujemy pastami smakowymi. 

Jednym słowem: PSIApyszność.

#4 Tchawica wołowa

Bardzo podobna do krtani z wyglądu, struktury i w zapachu. Floki ją uwielbia.

Dla szczeniaków idealna w małych kawałkach, a dla tych psów o większych rozmiarach całkiem spora 30 centymetrowa wersja.

Lekko tłusta, chrupiąca, średnio twarda – każdy psiak sobie z nią poradzi.

#5 Łapka kurza i szyja kurza

Tutaj należy najpierw zweryfikować czy piesek nie jest alergikiem na drób.

To drobne i chrupiące przysmaki, które zawierają sporo kolagenu.

#6 Ucho królika

Ucho nadaje się dla szczeniaka i seniora. U nas Floki zajada się uchem królika z rozkoszą, ale lubi jak mu trzymamy ucho, a on rozleniwiony leży na kanapie i je chrupie 🙂 Często ucho służy mu do zabawy przez pewien czas, a dopiero po chwili zabiera się za chrupanie.

Ucho często Floki wynosi sobie na ogród i tam wygrzewając się w słonku leży i mymla je w paszczy.

#7 Kość szynkowa

Floki jako roczniak bez problemu radzi sobie z większymi kośćmi. Rozpracowanie takiej kości zajmuje mu czasem do dwóch godzin. 

Bardzo przydatny przysmak na bardzo, ale to bardzo brzydką pogodę kiedy naprawdę nie możemy wyjść na spacer. Albo wówczas kiedy pies jest mocno pobudzony.

Tak absorbujący gryzak spożytkuje energię psiaka i da mu zajęcie na długi czas.

Dobre też na czas Netflixa 🙂

#7 Racica sarny i racica jelenia

Na początku nie dowierzałem, że tego rodzaju przysmak psiak będzie w stanie pochłonąć niemal w całości.

Sarnia racicia jest nieco łatwiejsza i bardziej miękka i Floki już ją opracowywał jako 6-miesięczny szczeniak. Aktualnie wybieramy dla niego twardszą racicę z jelenia.

#8 Przełyk wołowy

Przełyk wykorzystujemy na spacerach – jako forma nagrody w treningu. 

Po pokrojeniu w mniejsze paseczki piesio w moment je schrupie.

Nasz wniosek taki: im bardziej smakowity kąsek nagrody, tym skuteczniejsza nauka.

Na tym przysmaku trenujemy przywoływanie. Sprawdza się.

#10 Karma mokra z królikiem

Suchą karmę dla naszego alergika uzupełniamy i urozmaicamy dodatkami dodając różnego rodzaju smakołyki, olej z łososia czy mokrą karmę w niewielkiej ilości. 

Ulubiona i bezpieczna dla brzuszka Prezesa to ta z królikiem. Dla innych psiaków wybór karm z innych rodzajów mięs jest także w ofercie.

Super skład i „czysta etykieta”, bo zawsze przed podaniem psu czegokolwiek sprawdzamy bardzo, ale to bardzo dokładnie co jest w składzie.

Opublikowano — Dodaj komentarz

Przysmaki dla szczeniaka – poleca Prezes Floki

przysmaki dla szczeniaka

Cześć!

Dziś Prezes Floki jako znawca i specjalista pod psich przysmaków poleci swoje ulubione pozycje z psiego menu 🙂

Zacznijmy może od tego dlaczego Prezes i jego psi towarzysze powinni uzupełniać swoją codzienną dietę. 

Po pierwsze primo ultimo: 

– naturalne gryzaki stanowią bogate źródło bezcennych dla psiaków witamin, minerałów i składników odżywczych. Jak mantra powtarzamy: bez chemii, barwników, ulepszaczy i sztucznych konserwantów. To co naturalne jest dla szczeniaka najlepsze. Karma sucha to podstawa, ale bez uzupełnienia jej dodatkowymi przysmakami pieseł nie otrzyma wszystkiego co potrzebuje do zdrowego rozwoju.

Po drugie primo maximo:

– gryzaki dają zajęcie na długi czas i wyciszają żywiołowe i zanadto ekscytujące się psiaki np. po spacerze. U nas doskonale sprawdzają się kiedy Prezes jest w trakcie odwiedzin większej ilości osób z rodziny czy znajomych, gdzie Floki chce być zawsze w centrum uwagi i zaprzyjaźniać się za wszelką cenę z każdym 🙂

Po trzecie primo securitando:

– mniej zniszczeń w domu 🙂 Nasz wniosek jest bardzo prosty: Floki zabiera się za to co nie trzeba jak mu się po prostu nudzi i nie ma co ze sobą zrobić. Wówczas zaczyna szukać, a  jak nie znajdzie to… biada temu co wynajdzie. Przez 14 miesięcy zniszczenia możemy podsumować na bardzo krótkiej na szczęście liście:

  • kilka odbitek zdjęć leżących na najniższej półce w salonie
  • klapki papy – pogryzione, bo papa nie przypilnował
  • para skarpet – bo papa rzucił w łazience na podłogę 🙂
  • jedna poduszka – bo papa zapomniał zamknąć drzwi w pokoju gościnnym
  • podgryzione ściany w 3 miejscach (na szczęście niewidoczne: pod biurkiem i za zasłonami) – oznaka nudy kiedy papi podczas pracy zdalnej miał meet za meetem i nie mógł psu dać zajęcie
  • pogryziona paczka iqosów – bo papa zapomniał zasunać szafę
Wygląda na to, że przyczyną zniszczyć nie należy winić psa, a kogoś innego. Ekhm. Ekhm.

Jak uniknęliśmy zatem większych zniszczeń przy wyżle, który jest wulkanem energii? 

  1. Spacery – 2x dziennie, na weekendach po 1 dłuższym
  2. Zabawa i tresura w domu: mata zapachowa, piłki, szarpaki
  3. Naturalnie suszone gryzaki
Przechodząc do meritum czyli ulubionych przysmaków Prezesa. Przez ostatni rok wiele się zmieniało i Floki zmieniał swoje ulubione przekąski. 

Krtań wołowa

Numer jeden na liście ulubionych przekąsek na dzisiaj. Zapach charakterystyczny z pewnością, ale nie odrzuca drastycznie, chyba, że ktoś ma naprawdę wrażliwy węch.

Ale… dobrze wysuszona krtań nie wydziela aż tak przerażających zapachów jak to na niektórych grupach piszą użytkownicy. Krtań Floki pochłania z najwyższą radością. Jest dosyć twarda i nieco się kruszy, skutkiem czego jest lekki bałaganik gdy Floki przenosi się na swoje ulubione miejsce do spożywania przekąsek. 

Robiliśmy testy rozkładając różne przysmaki i zawsze wygrywała krtań 🙂 Floki poleca. Definitywnie!

Racica sarny

Zanim Floki nie odkrył krtani, królowała racica sarnia. Pochłania ją prawie w całości, ale myślę, że warto obserwować i kontrolować jak pieseł sobie z tym radzi. Racica ma twarde elementy kostne, które przy gryzieniu mogą mieć dosyć ostre zakończenia, których lepiej psu zabrać, aby się nie stresować – nas przynajmniej stresują ostre zakończenia kostek, może jesteśmy zanadto przewrażliwieni. Ale wolimy zachować ostrożność, w szczególności gdy wiemy, że wyżły mają wrażliwe brzuszki. Dwa miesiące temu Floki ją uwielbiał, aktualnie wzbudza nieco mniejszy entuzjazm, jako, że Prezes znalazł kolejny przysmak, który wybiera nad racicą.

Tchawica wołowa

Duża i zajmująca przekąska, którą Prezes uwielbia, My serwujemy w wersji 30 cm, dla psów mniejszych ras rozwiązaniem będzie wersja cięta. Miękkość średnia więc poradzi sobie z tym każdy psiak. 

Tchawica jest suszona, jest na niej tłuszcz, no i zawiera cenny dla rozwoju psa kolagen. Floki uwielbia. 

Kurze łapki

Kurze łapki Floki upodobał sobie na etapie 5-6 miesięcy, teraz woli te większe i bardziej wymagające przysmaki. Łapka kurza nie absorbuje, jest na dwa, góra trzy mlaśnięcia dla psa wielkości Flokiego. Ważne, aby piesek nie miał alergii na drób. 

Ucho królicze

Bardzo dobrze wysuszone uszka – tak samo jak i kurze łapki, nie zajmują psiakowi dużo czasu. Uszy królika traktowaliśmy jako nagrody po spacerze czy w trakcie zabaw wyciszających przed spaniem.

Paski mięsne i kiełbaski

Niezbędnik treningowy Prezesa. Wszystkie smaki i wszystkie rodzaje xD Niezależnie czy najedzony czy nie – jeśli nie miałby limitu to pewnie jadłby w nieskończoność. W tych kategoriach nie ma nudy, bo ilość smaków i rodzajów mięs jest spora, więc każdego dnia można pieskowi odmieniać kolejne typy.

Na pewno jeszcze kilka pozycji znalazłoby się więcej (jak np. kości do żucia, penis wołowy, skóry suszone… oj teraz zdajemy sobie sprawę, z tego jak dużo różnorodnych przysmaków serwujemy naszemu ukochanemu Prezesowi. Ale co ważne – wszystko dla jego dobra. Aby żył zdrowo i przede wszystkim bez dodatków sztucznego dziadostwa, którego jest pełno w różnego rodzaju „smaczkach”.

Przy suszonych gryzakach pamiętajcie – woda zawsze musi być uzupełniona. Pić się po takiej przegryzce chce niemiłosiernie. 

A już na dniach w Chewspacca dodamy coś ekstra – czyli nowy ulubiony przysmak, który Prezes aktualnie uwielbia i co najlepsze, zajmuje go ten przysmak na lekko licząc czasem 2 godziny! Yeah! Mamy czas na Netflixa 🙂

Naturalne przysmaki dla psa z Chewspacca to ścisła selekcja Prezesa. Dbamy o „czystą” etykietę, najwyższą jakość i przyjazny dla rozwoju psiaka skład. 

Opublikowano — Dodaj komentarz

Chewspacca – jak to się zaczęło :)

naturalne gryzaki dla psa

Jak to się zaczęło? Odpowiedź jest prosta. Od zawsze naszym marzeniem było posiadanie małego psiego pupilka. Była to długa i mocno przemyślana decyzja, którą sfinalizowaliśmy błyskawicznie na widok przecudnego wyżła weimarskiego o pięknych niebieskich ślipkach. To była miłość od pierwszego wejrzenia 🙂

Decyzja zapadła w piątek wieczorem. Szybki telefon do hodowli i na drugi dzień podróż z Rzeszowa do małej miejscowości pod Krakowem. Oj jak bardzo nie mogliśmy się doczekać tej wizyty!

W hodowli pozostały do wyboru dwa ostatnie szczeniaki. Wybór padł na rozbrykanego typka, który łasił się do nas już od pierwszego widoku. 🙂

naturalne gryzaki dla psa

Floki pierwszego dnia u nas 🙂

 

Po około dwóch godzinach rozmów z przemiłą właścicielką hodowli padł wybór, który od początku zdawał się oczywisty. Tak jak i imię dla tego huncwota. Od razu przypomniał pewnego wikinga z serialu the Vikings – szkutnika Flokiego. I tak właśnie nazwaliśmy naszego pupila.

Jak już wiedzieliśmy rasa wyżłów weimarskich charakteryzuje się niezwykle wrażliwymi żołądkami. Tak było i w przypadku Flokiego. Dobór karmy nie był prosty i odpadały wszystkie typy na pewno tanich i nisko wartościowych karm „supermarketowych”. Po próbach okazało się, że nasz Floki ma uczulenie i karmy z dodatkiem drobiu na pewno odpadają, a wszelkiego rodzaju snacki i przekąski kończyły się biegunkami i dolegliwościami żołądka. Widać było jak pieska boli brzuch przy próbie dotyku i choć nie piskał, to widać było po ruchach i zachowaniu, że nie jest w humorze do zabawy czy przytulasków, które normalnie uwielbia.

W ten sposób poszukiwaliśmy zarówno karmy jak i absorbujących snacków i gryzaków, które dałyby nam czasem chwilę spokoju od energicznego charakteru Flokiego. Dwa dwugodzinne spacery dziennie nie są wystarczające, aby wyczerpać energię wyżła 🙂

Poszukując gryzaków wiedzieliśmy, że muszą być w 100% naturalne i zdrowe dla wyżła, bo inaczej mogłoby się to skończyć po raz kolejny przykrymi dolegliwościami. Tym sposobem zamawialiśmy i zamawialiśmy kolejne próbki tworząc z pomieszczenia gospodarczego już niemałą spiżarkę dla psiaka 🙂 

W międzyczasie jak pewnie wielu z was myśleliśmy o własnym biznesie (w końcu).  Oczywiście pomysłów było wiele, ale jeden, który był przed naszym nosem wydawał się najbardziej oczywisty i naturalny: przegryzki i snacki dla psów! Oj wiemy ile my czasu straciliśmy na dobór, selekcję i weryfikację tego co najlepsze dla naszego wyżła.

Czemu zatem tego nie wykorzystać i nie zaproponować i innym właścicielom piesełów? Mamy sprawdzonych polskich producentów, dobraliśmy zatem w konsultacji z weterynarzem dobór przekąsek pod katem ich potrzeb wiekowych i wielkościowych – tak aby pupil bezpiecznie i zdrowo mógł zajadać się nimi przez około miesiąc czasu.

W ten oto sposób powstał sklep Chewspacca.com – który dziś jest do Waszej dyspozycji 🙂 Liczymy na to, że nasze gryzaki i przekąski dla psów sprawdzą się tak jak sprawdziły się u Flokiego. On je uwielbia i będziemy to pokazywać na naszym blogu oraz profilach w  social mediach (zachęcamy do śledzenia Insta, TikToka i Facebooka).

Na dziś tyle. Wkrótce kolejne wpisy o Flokim, zdrowym odżywianiu psa i nie tylko!